30 sierpnia 2013

Goebbelsem w islam

Europejskie nacjonalizmy przybierają na sile, osłabiając tym samym kontynent. Prawicowy radykalizm zawsze wymagał wspólnego wroga, dlatego nacjonalistyczni działacze oraz zwolennicy nie szczędzą wysiłków w materializacji swoich fobii i przedstawianiu ich jako realnego zagrożenia dla współczesnego świata. Dawniej skrajną prawicę w ryzach trzymała zepsuta moralnie ,,cywilizacja śmierci’’. Dziś miejsca ustępuje jej inna katastrofa – równie niebezpieczna islamizacja Europy.

Pastor Terry Jones przeciwko islamizacji świata Zachodu (Autor: Jim Morin, The Miami Herald).
Pastor Terry Jones jest znany w Stanach Zjednoczonych ze swojej anty-islamskiej pasji (Autor: Jim Morin, The Miami Herald).
Rozkwit nacjonalizmu dla wielu Polaków nie jest tematem nowym ani pilnym problemem. Co ważne – nie powinien być z góry skreślany w debacie publicznej, ponieważ także on jako zbiór pewnych koncepcji wnosi do sfery polityki warte uwagi rozwiązania. Schody w dialogu z nacjonalistami (lub dokładniej, osobami utożsamiającymi się z tą postawą) zaczynają się w chwili, kiedy przedstawione na poparcie swoich racji argumenty nie oddają prawdy, a służą jedynie utwierdzeniu w fałszywych wnioskach pewnej części społeczeństwa.

,,Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą’’ – powiedział niegdyś Joseph Goebbels. Dziś minister propagandy jest chętnie cytowany przez młodszych zwolenników prawicy, którzy w ten sposób wytykają swoim rozmówcom mijanie się z prawdą. Bracia w nienawiści zapominają jednak, jak często sami dopuszczają się manipulacji przedstawiając wydarzenia z zagranicy w sposób jak najbardziej dla siebie wygodny. Tak dzieje się w przypadku części doniesień ze świata, które mają wykazać, jak wrogą religią jest islam. Nie wykluczam, że wiele z tych osób robi to w sposób nieświadomy i możemy zarzucić im co najwyżej błędnie wyciągnięte wnioski, ale w sieci bytują także prawicowi celebryci pokroju Mariusza Maxa Kolonko czy Wojciecha Cejrowskiego, którym rzetelne przedstawianie faktów nie powinno być obce.

Niestety, chorobliwe fobie i tym razem biorą górę nad zdrowym rozsądkiem – w tym przypadku jest to lęk przez muzułmanami. 13 sierpnia Mariusz Max Kolonko publikuje w serwisie YouTube kolejne wydanie swojego programu informacyjnego, w którym komentuje m.in. sprawę dwóch Brytyjek oblanych kwasem na Zanzibarze. Komentarz byłego dziennikarza sugeruje, że przestępstwo miało charakter religijny, co z resztą skutecznie sprostował w swoim filmie Tomasz Machała.

Od kilku dni ,,polskie’’ portale internetowe alarmują – 15-latka zaatakowana przez sześciu muzułmanów. W wyniku pobicia dziewczyna nie widzi na jedno oko. Nagłówek (prawdopodobnie) celowo inaczej przetłumaczony, aby zwrócić uwagę na islamskie wyznanie napastników. Zachodnia prasa w opisywanym zdarzeniu nie podziela jednak anty-islamskich uprzedzeń nacjonalistów.

Do zajścia doszło w Marbelli (Hiszpania). Nastoletnia Dunka Nicole Zanlith udaje się wraz z siostrą i przyjacielem do lokalnego klubu nocnego. Opuszczają go o siódmej rano. Czekając na przyjazd taksówki jej przyjaciel zostaje zaczepiony przez przybyłych na miejsce sześciu mężczyzn pochodzenia marokańskiego. Nicole zostaje uderzona stłuczoną butelką w twarz, kiedy interweniuje w obronie kolegi.

Dlaczego szanujące się serwisy internetowe pisały w tej sprawie o sześciu mężczyznach lub Marokańczykach, zamiast o sześciu muzułmanach? Ponieważ wyznanie sprawców nie miało w tym napadzie większego znaczenia? Czy osobom, które bezrefleksyjnie przesyłają między sobą ten link jako dowód szkodliwości islamu, nie przyszło na myśl, że miejsca takie jak dyskoteki są szczególnie narażone na występowanie bójek, które nie są zwykle podyktowane względami religijnymi? Ktoś mógłby odpowiedzieć, że podane wyznanie napastników nie jest kłamstwem. Rzeczywiście, ale zamieszczenie tej informacji w tytule bądź lidzie artykułu jest sygnałem dla odbiorcy, że wydarzenie miało podtekst religijny. Tymczasem około 99% mieszkańców Maroka to muzułmanie i nie ma to bezpośredniego związku z motywami, jakimi kierowali się sprawcy. Jeśliby przyjąć retorykę skrajnej prawicy, polskie media opisując sprawę ,,Madzi z Sosnowca’’ winny tytułować zdarzenie ,,22-letnia katoliczka zamordowała własną córkę’’. Jak w przypadku przestępstwa dokonanego w Hiszpanii (które bez wątpienia zasługuje na potępienie) tak i w tej sprawie nazwanie Katarzyny Waśniewskiej katoliczką nie jest mijaniem się z prawdą. Problem polega właśnie na tym, że w obu zdarzeniach zwrócenie uwagi na wyznanie uczestników zajścia nie służy rozwiązaniu sprawy.

Nie tłumaczę ani Marokańczyków, którzy zaatakowali nastolatkę, ani nie zaprzeczam istnieniu zjawiska, jakim jest postępująca islamizacja europejskiego społeczeństwa. Domorośli nacjonaliści zagalopowali się jednak w paleniu ludzi na stosie. Przekonani o słuszności swojego postępowania przez autorytety pokroju Kolonko czy Goebbelsa powielają ich fałszywe osądy nad obcymi religijnie, politycznie oraz etnicznie. Ideologiczna propaganda towarzyszyła zbrodniczym systemom w XX wieku – najwyraźniej dziś za ich spadkobierców uważają się nacjonaliści.

Podobało się?
Promuj tekst na liiil