30 sierpnia 2013

Goebbelsem w islam

Europejskie nacjonalizmy przybierają na sile, osłabiając tym samym kontynent. Prawicowy radykalizm zawsze wymagał wspólnego wroga, dlatego nacjonalistyczni działacze oraz zwolennicy nie szczędzą wysiłków w materializacji swoich fobii i przedstawianiu ich jako realnego zagrożenia dla współczesnego świata. Dawniej skrajną prawicę w ryzach trzymała zepsuta moralnie ,,cywilizacja śmierci’’. Dziś miejsca ustępuje jej inna katastrofa – równie niebezpieczna islamizacja Europy.

22 sierpnia 2013

Polski Meksyk

Od kilku dni prym w mediach wiedzie sprawa kibiców Ruchu Chorzów, którzy zaatakowali meksykańskich marynarzy. Gdyński incydent jest jednym z wielu, które ukazują z jednej strony nieporadność policji, z drugiej zaś chęć zbicia kapitału politycznego na tak zwanym środowisku ,,kiboli’’.

13 sierpnia 2013

Nowe otwarcie

Mój blog zaliczył w swoim żywocie kilka dłuższych przerw. Dziś kończy się kolejna z nich. Zmiany widoczne są na pierwszy rzut oka.

Pierwszą z nich jest tytuł bloga. Quasi 9.999 zmienia swoją nazwę na Zoon politica. Oprócz korekty wizualnej (która jeszcze mnie nie zadowala) zawęziłem krąg poruszanych na blogu tematów. Od tej chwili będę pisał teksty o charakterze politycznym, społecznym i medialnym.

W wyniku porządków archiwum bloga uszczupliło się o wpisy niezwiązane z wymienioną tematyką (np. popkultura). Nadal posiadam do nich dostęp i planuję w przyszłości wartościowsze z nich umieścić na bardziej adekwatnym blogu – Animepol 24.

Zdaję sobie sprawę, że okres wakacyjny nie służy ani reaktywacji bloga, ani leniwemu życiu jego autora, jednak okres hibernacji zrobił swoje – wakacje to dobry czas na przypomnienie sobie pisarskiego warsztatu.

,,Do zaczytania’’.

6 lutego 2013

Ogłoszenie

Od dłuższego czasu na blogu nie pojawiają się teksty. W dużej mierze jest to spowodowane moją mniej lub bardziej efektywną nauką do egzaminów. Na szczęście, powoli zbliżam się do końca, tym samym będę miał więcej czasu na komentowanie bieżących wydarzeń politycznych. Planuję również kilka zmian stylistycznych na Quasi 9.999.

Druga, ważna dla części czytelników sprawa. Od dłuższego czasu starałem się pogodzić na blogu teksty publicystyczne i te nawiązujące do japońskiej popkultury. Stworzyłem nowy blog, na którym będę komentował bieżące wydarzenia ze świata mangi i anime, dodawał recenzje oraz opinie z kolejnych sezonów anime. Podsumowując, zachęcam moich otaku-czytelników do subskrybowania nowego bloga i zostawiania na nim komentarzy. Blog znajdziecie pod nazwą Animepol 24 lub potoczną, ,,Anpo 24’’.


2 stycznia 2013

Grzechy konsumenckie

Polska jest krajem, w którym można opluć człowieka wyznającego zasady obce dla modelowego Kowalskiego, ale i on nie ma tu łatwego życia. Wartościowanie ludzi ze względu na wyznawaną religię, deklarowaną opcję polityczną czy orientację seksualną nie jest już modne, ponieważ istnieją w Polsce środowiska, które krytykują obywateli za... znajomość prawa i uświadamianie innych w tych prawach.

Jedną z twarzy kampanii ''Prawo Kultury'' jest prawnik Piotr "VaGla" Waglowski.
Związek Producentów Audio-Video dołączył do grona bojówek podobnych Stowarzyszeniu Filmowców Polskich czy Stowarzyszeniu Autorów ,,ZAiKS’’, oburzając się na kampanię ,,Prawo Kultury’’, której twórcy uświadamiają konsumentów w obszarze ustawy o prawie autorskim. Przykładny obywatel nie musi znać swoich praw. Do takich wniosków od lat dochodzą wszelkiej maści lobbyści, mający na sercu wyłącznie ,,dobro twórców’’ i głęboko wierzący, że obco brzmiąca dla szarego człowieka ustawa służy jedynie interesom artystów i (dojących ich) producentów. Całą inicjatywę ZPAV nazwał zachęcaniem do kradzieży, jednak czy jest nią działanie zgodne z prawem? Dyrektor Związku Bogusław Pluta najwidoczniej wzoruje się na najlepszych politykach PiS, nie kwapiąc się do zgłoszenia przestępstwa popełnionego przez organizatorów kampanii. 

Dyrektor organizacji ma również sprzymierzeńców krytykujących kampanię. Na łamach portalu NaTemat wypowiedział się w tej sprawie Zbigniew Krüger, adwokat reprezentujący artystów. Dobrze wyglądający język prawniczy autora nie przekłada się jednak na siłę argumentów, jakimi dysponuje. Jak twierdzi prawnik: ,,Zmiana modelu biznesowego może nieść także zagrożenie dla niezależności twórców. Płacąc za muzykę mamy gwarancję, że twórca pozostaje niezależny. W przypadku gdy głównym źródłem dochodów artystów nie będzie sprzedaż utworów, lecz np. przychody z reklam wyświetlanych na ich kanałach YouTube, pojawią się pytania o ich niezależność, a nie możemy wykluczyć także prób lokowania produktów w utworach, np. w tekstach piosenek’’. Za przeproszeniem, niezależny to jest uliczny grajek, nie wokalista godzący się na zarobki będące ułamkiem tego, co zarobi wytwórnia i pozostali pośrednicy. Komercjalizacja życia artysty jest wpisana w jego politykę marketingową. Nie twierdźmy zatem, że Marek Kondrat gra w reklamach, ponieważ nie ma, czego do gara włożyć. Jeśli natomiast mylę się i jednak aktor głoduje, może producenci czerpiący zyski z filmów z jego udziałem bardziej zainteresują się losem aktora, zamiast własną kieszenią? Pan adwokat dodaje, że spadek dochodów z legalnej dystrybucji utworów wymusza na twórcach bardziej asekuracyjne postępowanie. Brak innowacyjności jest szczególnie zauważalny na rynku filmowym. Rzeczywiście stoją za tym niepokorni konsumenci, którzy nie kwapią się do wizyty w kinie czy sklepie? A może jest to wina producentów, którzy nie potrafią sprostać oczekiwaniom odbiorców i licząc na łatwy zysk uciekają się do kontynuacji rozpoznawalnej marki? Film oparty na oryginalnym scenariuszu nie ma racji bytu nawet, gdy przynosi zyski, ponieważ nieporównywalnie większe przyniesie kolejny Bond czy Batman. Zabawny musi być człowiek, który w maksymalizacji dochodów doszukuje się gwarancji niezależności i rozwoju sztuki. Chciwość nie ma granic.

W dzisiejszym świecie nie ma miejsca na ideę sztuki dla sztuki. Dzisiejsi artyści, często będący jedynymi autorytetami dla młodzieży, karzą sobie płacić za nie do końca wartościowe treści. Nie lepiej jest z polską prasą w Internecie, która reprezentuje podobny poziom, a od września jest częściowo płatna (Piano Media).

Żyjemy w czasach, w których abstrakcyjna własność intelektualna jest ważniejsza od materialnej, a hasłami obrony kultury wycierają sobie mordę wytwórnie ją marnujące. Kraj, w którym można ukraść coś, co nigdy nie należało do kogoś. Współczesna rewolucja kulturowa.